Pomorskie Forum Eksploracyjne
https://forum.eksploracja.pl/

Żołnierze z Dywizji SS "Charlemagne" w Słupsku
https://forum.eksploracja.pl/viewtopic.php?f=7&t=17776
Strona 1 z 1

Autor:  Felix [ 05 kwie 2010, 18:22 ]
Tytuł:  Żołnierze z Dywizji SS "Charlemagne" w Słupsku

Witam,

Szukam informacji na temat miejsca pochówku żołnierzy z Dywizji SS "Charlemagne" którzy zostali zabici w Słupsku - gdy czekali na pociąg który miał ich zabrać do Lęborka.

Dla tych którzy nie znają tego tematu - poniżej wycinki z książki.

Ilość zabitych jest zawyżona, gdyż większość innych źródeł podaje że zginęło od 8 do 15 żołnierzy. Jako że do całej sytuacji doszło na terenie nieistniejącej już lokomotywowni przy Kołłątaja oraz biorąc pod uwagę to że nie było możliwości by ich pochować na miejskim cmentarzu - zakładam iż pochowano ich na miejscu zdarzenia lub na terenie działek po drugiej stronie torów (działki wzdłuż Sobieskiego istniały już w 45').

Powiązałem to z pewną opowieścią którą usłyszałem niedawno od operatorów koparek które burzyły budynki lokomotywowni, przygotowując teren pod Kauflanda. Otóż podczas wyburzania tych budynków odkryto w niektórych piwnice. Część zamieszkiwali bezdomni (uciekli w ostatniej chwili pomimo sygnałów dźwiękowych i krzyków), ale część była opustoszała. Gdy zawalono już budynki i na wywrotki zaczęto ładować gruz (bo złom już wcześniej wyjechał - wiadomo w jakim celu), wśród tego gruzu zauważono ludzkie kości i czaszki - musiały znajdować się w tych piwnicach ponieważ hale zostały sprawdzone i oczyszczone. Nie było tego dużo, zresztą nikt nie liczył - wszyscy wiedzieli co w tym miejscu się znajdowało i w obawie że to może opóźnić rozpoczęcie budowy postanowiono zepchnąć to wszystko (gruz zmieszany z kośćmi) w jedno miejsce, blisko skrzyżowania Kołłątaja z 3 Maja.
Wiele informacji nie udało mi się uzyskać, pracowałem z tymi ludźmi od koparek przez jakiś czas i podejrzewam że przy wyburzaniu po prostu sobie dorabiali na czarno. Dlatego to wszystko zostało załatwione na szybko i po cichu. Zasugerowałem że mogły to być pozostałości ofiar obozu który się tam znajdował, ale zaprzeczyli - nie było śladu pasiaków, a kości były poplątane z jakimiś szmatami w kolorze szaro-zielonym (kolor munduru). Chyba za mocno naciskałem bo się trochę wystraszyli i nic więcej nie udało mi się ustalić.

1. Czy jest możliwe, że po nalocie poległych zebrano i zniesiono do budynku, zostawiając ich tam - ewentualnie prosząc miejscowych by ich pochowali jak przejdą Rosjanie?
2. Mogli ich przenieść 400 metrów na drugą stronę torów i pochować na terenie ogródków działkowych - ale czy ktoś słyszał by coś tam wykopano?
3. Czy może jakimś cudem mieli czas by pochować ich na cmentarzu, niestety stara część cmentarza została już zaorana..
4. Kości mogły należeć do dezerterów rozstrzelanych przez żandarmerię, wiemy że takie sytuacje miały miejsce w okolicach dworca PKP.

Jeśli ktoś ma jakieś informacje, byłbym wdzięczny za pomoc.

Pozdrawiam
Felix

Załączniki:
francuzi 1.JPG
francuzi 1.JPG [ 53.09 KiB | Przeglądany 1783 razy ]
francuzi 2.JPG
francuzi 2.JPG [ 56.92 KiB | Przeglądany 1821 razy ]
francuzi 3.JPG
francuzi 3.JPG [ 65.08 KiB | Przeglądany 1783 razy ]

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+2godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/