| Pomorskie Forum Eksploracyjne https://forum.eksploracja.pl/ |
|
| Ballada o "zasypanym" życiu - 6 lat, bunkier, Gdy https://forum.eksploracja.pl/viewtopic.php?f=7&t=1394 |
Strona 2 z 3 |
| Autor: | Kazik [ 17 lis 2005, 13:28 ] |
| Tytuł: | |
Pierwsze walentynki niosły pewne dowcipne przesłanie. Teraz dziesiątki rozpalonych oczu wypala swoim wzrokiem każde nowo zamieszczone retrozdjęcie. Walentyno – uzależniłaś wielu forumowiczów Co zrobić? Może utworzyć nową grupę miłośników retroerotyki, którą byś karmiła w dziale widocznym tylko dla tej grupy? Może wprowadzić rygor zakazu odbiegania od tematu po zameszczonej przez Ciebie "walentynce"? |
|
| Autor: | Arkady [ 17 lis 2005, 13:41 ] |
| Tytuł: | |
Kazik - bez przesady. Nie sądzę, żeby działanie tych fotek na forumowiczów było aż takie... 80 lat temu na pewno inaczej działały, a teraz jak dla mnie to jedynie ciekawią estetyką i tyle. Fakt, faktem, że rozpraszają dyskusję - ale jak się wszyscy przyzwyczają to będzie ok Choć zamiast wklejać w ważnych i poważnych tematach faktycznie można stworzyć galerię? |
|
| Autor: | Walentynka [ 17 lis 2005, 13:59 ] |
| Tytuł: | |
tak, to prawda, przesada z tymi zdjęciami. phepraham. SZLABAN! |
|
| Autor: | Heruss [ 17 lis 2005, 14:02 ] |
| Tytuł: | |
No to wracając do wątku, mój stary opowiadał ta historie wiele razy a że gdynianin to od samegho zakończenia wojny chodziły takie teksty, co do ich prawdziwości to nie wiem ale.....opowiedział mi też inną historię, podobno na przełomie lat 50-60 czy jakoś tak w okolicach wylotu estakady Kwiatkowskiego ( w sensie Morskiej) tam gdzie stoi były dom pracowniczy a teraz chyba zwykły blok, kopali robotnicy i się dokopali do zasypanego bynkra. Operator koparki co to odkopywał wlazł do środka jako pierwszy i podobno osiwiał, zasuszeni niemcy leżeli i siedzieli przy ścianach(taka odmiana hitlerowskich mumi Czy ktos o tym słyszał? Pozdro Heruss |
|
| Autor: | Walentynka [ 17 lis 2005, 14:04 ] |
| Tytuł: | |
ja się nie wymądrzam, ale zasuszeni? w Gdyni? przecież tu jest podmokło jak licho. całe miasto na błotach. |
|
| Autor: | schulze [ 22 lis 2005, 10:56 ] |
| Tytuł: | |
wszystko możliwe. Mieszkam na Starym Mieście w Gdańsku, przy Bazylice Mariackiej. Mam tu prawie dwukondygnacyjną piwnice, i do ostatniej powodzi bylo suchutko, a Motława bliziutko. Moja starsza opowiada ze jest przejscie do Bazyliki Mariackiej, którym chodziła za małolata, potem je zabetonowali, jak zabłądziły jakies dzieciaki i szukali ich caly dzień. |
|
| Autor: | Schichau [ 22 lis 2005, 16:59 ] |
| Tytuł: | |
Ze sie wtrace... mi sie podobaja takie zdjecia...i choc nie sa na temat postu uwazam ze powinno to byc dopuszczone(traktowac jako wiekszy avatar ,podpis lub cos w tym stylu)...natomiast kategorycznie bym zabronil przejscia rozmowy na temat np takiego zdjecia bo wtedy dopiero sie robi offtopic..ktos szuka jakiejs informacji wpisuje w szukaj np"walki 1945" otwiera watek 2 posty na temat a kolejne 3 strony o fotce czy ladna czy brzydka a moze bardziej swiatlo z lewej a moze inny kadr ..itp.. oczywiscie to moje zdanie a forum nie moje:) pozdrawiam Schichau |
|
| Autor: | feyg [ 19 lis 2008, 20:35 ] | ||
| Tytuł: | Re: Ballada o "zasypanym" życiu - 6 lat, bunkier, Gdy | ||
Czy historia o Niemcach była prawdziwa nie wiem, w każdym razie 25 czerwca 1951 notatka o tym trafiła do TIME-a Cytuj: From Warsaw last week came a story of two more curious survivors of World War II. A six-foot Nazi soldier with a beard reaching to his knees, and another who soon dropped dead of a heart attack, turned up in the village of Babie Doly, 20 miles from Gdynia, claiming that they had been trapped for six years in an underground storehouse.
The bearded one, no mean storyteller, gave a detailed account to Poland's Communist authorities, generally no mean storytellers themselves: during the German retreat in 1945, he and five other German soldiers had been looting the store, when German demolition bombs destroyed its entrance and entombed them. Two of the trapped men committed suicide; another two died. The two remaining buried their comrades in piles of flour, lived on the vast stores of food in the bunker, washed in schnapps to conserve the small supply of water which seeped through cracks in the concrete walls. When Polish workers cleared the rubble from the shelter's entrance, they crawled out.
|
|||
| Autor: | Arek2 [ 19 lis 2008, 21:33 ] |
| Tytuł: | Re: Ballada o "zasypanym" życiu - 6 lat, bunkier, Gdy |
W dawnym Głosie Wybrzeża był artykuł i relacja naocznego świadka (mieszkańca Wejherowa), który uczestniczył w tych wydarzeniach. Babie Doły były wtedy jeszcze we władaniu ACz. A on ze swoją ekipą mieli za zadanie ewidencję wszystkich budynków, obiektów na tym terenie. Dziadek opowiadał, że po tym wszystkim wymuszono na nich milczenie i nic nikomu nie mówił o tym przez kilkadziesiąt lat do momentu aż skończyła się komuna. Być może jeszcze gdzieś mam ten wycinek. Jak znajdę to wrzucę skan. Pozdrawiam! |
|
| Autor: | Kazik [ 19 lis 2008, 22:01 ] |
| Tytuł: | Re: Ballada o "zasypanym" życiu - 6 lat, bunkier, Gdy |
temat był również poruszany w tym wątku viewtopic.php?f=8&t=4842 |
|
| Autor: | Arek2 [ 19 lis 2008, 22:25 ] |
| Tytuł: | Re: Ballada o "zasypanym" życiu - 6 lat, bunkier, Gdy |
No właśnie. Pamiętam, że kiedyś coś na ten temat czytałem i pisałem. Tylko po 3 latach nie pamiętałem, na jakim forum P.S. Kazik zawsze czujny! Pozdrawiam! |
|
| Autor: | feyg [ 20 lis 2008, 12:41 ] |
| Tytuł: | Re: Ballada o "zasypanym" życiu - 6 lat, bunkier, Gdy |
Kazik pisze: temat był również poruszany w tym wątku viewtopic.php?f=8&t=4842 Notatka też już była... |
|
| Autor: | Ponury [ 20 lis 2008, 19:03 ] |
| Tytuł: | Re: Ballada o "zasypanym" życiu - 6 lat, bunkier, Gdy |
Stek bzdur. Nic nie pasuje do niczego. Nawet nazwa miejscowości. Babie Doły, Babi Dół, może DB - Dół Babi? A Niemcy - jeńcy wojenni? Tacy Niemcy wtedy w 1951 roku kopali jeszcze złoto na Kołymie |
|
| Autor: | gościu [ 21 lis 2008, 19:06 ] |
| Tytuł: | Re: Ballada o "zasypanym" życiu - 6 lat, bunkier, Gdy |
Nazwie miejscowości nie ma co sie dziwić; nazywano ją raz tak, raz inaczej, na mapach też. Nawet obecnie jest przekręcana. Poprawnie brzmi: Babie Doły. Babi Dół też jest i też z obiektami pomilitarnymi, ale to już inna historia, inny rejon ...A co sojusznicy zdobyli w B.Dołach to już ich tajemnica... |
|
| Autor: | Projektor [ 08 paź 2009, 12:07 ] |
| Tytuł: | Re: Ballada o "zasypanym" życiu - 6 lat, bunkier, Gdy |
Słyszałem tę historię od mojego ojca (rocznik 1927). Jednak nie były to Babie Doły, ale łąki nad Chylonką! A wyglądało to tak: Dzieci wypasające krowy na łąkach wzdłuż Chylonki (proszę pamiętać, że było to początek lat pięćdziesiątych!) skarżyły się dorosłym, że spod ziemi słychać jakieś głosy. Dorośli krzyczeli na nie, że fantazjują i marudzą, ale dzieci konsekwentnie donosiły o tych głosach. W końcu sprawą zainteresowała się milicja i zaczęto poszukiwania. Okazało się, że pod ziemią był magazyn żywnościowy, w którym schroniło się podczas jednego z nalotów na Gdynię, dwóch żołnierzy niemieckich. Wybuch bomby zasypał im wyjście i tak zostali. Żywili się sucharami i wodą ściekającą ze ścian. Ich głosy były słyszalne przez kominy wentylacyjne, które ledwo wystawały ponad poziom trawy. Stąd dzieci je usłyszały. Taką wersję opowiadał mi ojciec i gdy niedawno go pytałem o to, potwierdził, że na pewno chodziło o łąki nad Chylonką. Pozdrawiam |
|
| Autor: | Arek2 [ 08 paź 2009, 19:15 ] |
| Tytuł: | Re: Ballada o "zasypanym" życiu - 6 lat, bunkier, Gdy |
Łąki, rzeczka i obiekt ziemny? Nie najlepsze miejsce na budowanie w ziemi magazynów żywnościowych czy jakichkolwiek innych budowli podziemnych |
|
| Autor: | Daclaw [ 08 paź 2009, 20:07 ] |
| Tytuł: | Re: Ballada o "zasypanym" życiu - 6 lat, bunkier, Gdy |
Jeden esesman zwariował - obwołal siebie księdzem. Wybudował ołtarz i kazal się modlić Dzięki temu można w prosty sposób zweryfikować prawdziwość tej historii. Jeżeli w bunkrze był ksiądz, nawet samozwańczy, powinna się tam znajdować koloratka i taca. |
|
| Autor: | gościu [ 08 paź 2009, 20:34 ] |
| Tytuł: | Re: Ballada o "zasypanym" życiu - 6 lat, bunkier, Gdy |
He he: najpierw trzeba ustalić, gdzie dokładnie był ten bunkier, czy jeszcze jest, odkopać, hihi, fajna zabawa... Pojawiło się w prasie wiele takich bunkrów z Niemcami, którzy przeżyli liżąc kapiącą wodę.... |
|
| Autor: | Męczyk [ 08 paź 2009, 20:37 ] |
| Tytuł: | Re: Ballada o "zasypanym" życiu - 6 lat, bunkier, Gdy |
Trzeba bardzo ostrożnie podejść do tych poszukiwań, może jeszcze tam siedzą... |
|
| Autor: | Daclaw [ 09 paź 2009, 00:01 ] |
| Tytuł: | Re: Ballada o "zasypanym" życiu - 6 lat, bunkier, Gdy |
Może sam wujek Dolfi w którymś siedzi? Miałby teraz ledwie 120 lat, ale przecież zdarzało się ludziom ciągnąć grubo ponad setkę, więc całkiem możliwe, że on też żyje i dobrze się ma. |
|
| Strona 2 z 3 | Strefa czasowa UTC+2godz. |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group https://www.phpbb.com/ |
|