Pomorskie Forum Eksploracyjne
https://forum.eksploracja.pl/

Wkroczenie wojsk radzieckich do Wierzchucina w 5 marca 1945
https://forum.eksploracja.pl/viewtopic.php?f=7&t=10737
Strona 1 z 1

Autor:  robertlad [ 16 lis 2008, 22:01 ]
Tytuł:  Wkroczenie wojsk radzieckich do Wierzchucina w 5 marca 1945

Czy ktoś wie jak przebiegało wkroczenie wojsk radzieckich do Wierzchucina??
Z tego co mi wiadomo to wojska te zbliżały się z kierunku Lęborka, jeśli ktoś posiada jakieś informacje na ten temat to nich napisze.
Z góry dzięki.

Autor:  Okonek [ 22 lis 2008, 19:56 ]
Tytuł:  Re: Wkroczenie wojsk radzieckich do Wierzchucina w 5 marca 1945

Tylko to co juz pisalem na forum.

Okonek pisze:
Wracajac do walk w tamtej okolicy ...
W zeszlym roku udalo mi sie zdobyc drugi tom Autobiografi Jana Grezlikowskiego. Pierwszy nie ukazal sie wielkim nakladem i zostal rozdany tylko pomiedzy znajomych. Czytalem ale nie posiadam ani orginalu ani kopii. Autor opisuje w nich swoje zycie. Urodzil sie w Wierzchucinie i to jemu poswiecony jest prawie caly pierwszy tom. Teraz w drugim znalazlem opis wkroczenia Rosjan do Wierzchucina, ktory to uslyszal od napotkanej w Danii ( przebywal tam w obozie ) mieszkanki Choczewa:

"Po nowym roku przywieziono do naszego obozu dalszych uchodzcow. Byla wsrod nich dziewczyna, ktora zapisala sie do naszej klasy. nazywala sie Sieghilde Noeske. Nazwisko mi nic nie mowilo. Dopiero, gdy prof. Zitterstein zapytal ja , skad pochodzi, nastawilem uszu. Okazalo sie, ze mieszkala w Choczewie .......................................................
Uciekala z rodzicami 5 marca w ostatniej chwili przed wkroczeniem Rosjan do jej rodzinnej wsi. Wedlug jej relacji, Rosjanie zblizali sie czolgami ( okolo 15 sztuk ) szosa, czyli dzisiejsza droga glowna nr. 213 , ale nie ze wschodu czyli ze strony Wierzchucina, lecz z zachodu, mniej wiecej z kierunku wsi Wicko ( po niem. Vietzig ). Nastepnie jechali dalej ta sama droga w strone Wierzchucina. Przed moja wsia rodzinna byla barykada przeciwpancerna i niemcy zniszczyli ponoc 5 z nadjezdzajacych rosyjskich czolgow. Pozostale czolgi, okrazajac barykade, jadac polami i lasem, skierowaly sie do Wierzchucina. Kol. Sieghilde twierdzila, ze do tego momentu wierzchucinianie byli jeszcze na miejscu i dopiero, gdy wioska zostala ostrzelana przez Rosjan uciekli wspomniana droga w kierunku Zarnowca. Most na Piasnicy, laczacej jezioro z morzem , zostal wysadzony w powietrze. Czolgi nieprzyjacielskie ostrzeliwaly z lak uciekajacych droga 213. Na szczescie nie wyrzadzily duzo strat, gdyz wiekszosc pociskow przelatywala nad szosa ........................"

W dalszej czesci autor opisuje otrzymanie listu z domu a w nim :

"Matka opisala mi m.in. walke jaka toczyla sie wokol Wierzchucina, gdy Rosjanie zajmowali wies. Jej wersja nie odbiegala w zasadzie od wersji kol.Sieghilde. Rodzice nie uciekali w kierunku Zarnowca, czyli na wschod lecz na Wybudowanie Wierzchucinskie. W samym Wierzchucinie zniszczono w czasie walk 5 budynkow mieszkalnych. Wieza kosciola zostala trafina akurat w tym momencie, gdy ksiadz Radomski z panem Warschkau wywieszali biala flage na kosciele. Im na szczescie nic sie nie stalo. Pan Warschkau zostal w tym samym dniu zatrzymany przez Rosjan i od tego dnia sluch o nim zagina........................................"

Nie moge tego potwierdzic bo moja rodzina juz pare dni wczesniej ukryla sie w miejscowosci Toliszczek. Ciekawi mnie czy slynne 88-ki spod Zarnowca i Lubkowa wlaczyly sie do opisanej walki z czolgami ? No i gdzie miala miejsce ta barykada ? Z opowidan starszych wiem , ze wielu poleglych Rosjan zalegalo na polach w strone cmentarza i Sluchowa. Ale o czolgach nic wczesniej nie slyszalem :roll:

Autor:  Arek2 [ 23 lis 2008, 11:42 ]
Tytuł:  Re: Wkroczenie wojsk radzieckich do Wierzchucina w 5 marca 1945

Jako że jestem z okolic to i mnie interesują te wydarzenia. Co do tych zalegających na polach martwych Rosjan to bym opowieści traktował z dystansem. Już kilka podobnych miejsc sprawdzałem. Okazywało się, że miejscowi nie tylko pochowali zabitych, ale i wszystko, co ci mieli przy sobie :wink: . Nie było nawet łuski. Z reguły opowiadały te historie osoby, które w tamtym czasie były dziećmi, więc może to jest powód wyolbrzymiania strat.
Wracając do tematu to wiem tyle, że z okolic Wierzchucina Niemcy wycofywali się na Hel.
Pozdrawiam!

Autor:  walec93 [ 23 lis 2008, 15:41 ]
Tytuł:  Re: Wkroczenie wojsk radzieckich do Wierzchucina w 5 marca 1945

Cytuj:
z okolic Wierzchucina Niemcy wycofywali się na Hel.
skąd uciekali okrętami.

Dzisiaj Ja, Krzychu69 i Unkas sprawdzaliśmy jedno z miejsce gdzie ponoć zginęło dużo Rosjan to nic nie było !! Pustka !!

Autor:  Okonek [ 24 lis 2008, 01:00 ]
Tytuł:  Re: Wkroczenie wojsk radzieckich do Wierzchucina w 5 marca 1

Cytuj:
Pozostałe czołgi, okrążając barykadę, jadąc polami i lasem, skierowały się do Wierzchucina.

oraz
Cytuj:
W samym Wierzchucinie zniszczono w czasie walk 5 budynków mieszkalnych.

Słyszałem o stodole, trafionej czołgowym pociskiem, która potem spłonęła. Pocisk przeznaczony był jednak dla wieży kościoła ewangelickiego i tylko ja drasną (a może i nawet nie). Biorąc pod uwagę rejon, gdzie stała stodoła (zaznaczony na planiku), tor lotu pocisku oraz topografie terenu wychodzi nam miejsce wyjścia czołgów z lasu co by potwierdzało pierwszy cytat.
Z tego miejsca można było oddać też strzał do wieży drugiego kościoła :
Cytuj:
Wieża kościoła została trafiona akurat w tym momencie, gdy ksiądz Radomski z panem Warschkau wywieszali białą flagę na kościele.

O tym nie słyszałem. Trzeba by sprawdzić czy jest jakiś ślad, nowa cegła itp.
Arek2 pisze:
Z reguły opowiadały te historie osoby, które w tamtym czasie były dziećmi, więc może to jest powód wyolbrzymiania strat.

Być może. Spytam raz jeszcze Ojca bo od niego to słyszałem. :roll:

Załączniki:
5ef1e883e0bad558.jpg
5ef1e883e0bad558.jpg [ 772.63 KiB | Przeglądany 674 razy ]

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+2godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/