| Pomorskie Forum Eksploracyjne https://forum.eksploracja.pl/ |
|
| Auschwitz - Birkenau [woj. małopolskie] https://forum.eksploracja.pl/viewtopic.php?f=140&t=8811 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Ponury [ 12 maja 2008, 19:19 ] |
| Tytuł: | |
Przerażające ale i piękne. Byłem tam. Cieżko uwierzyć, że przy jednej ścianie, ścianie śmierci zginęło ponad 8 tysięcy ludzi... Ten ogrom zbrodni... Nigdy więcej |
|
| Autor: | colinQ [ 12 maja 2008, 19:52 ] |
| Tytuł: | |
Arbeit macht frei - praca czyni wolnym, chodź tysiące ludzi zginęło za tę wolność mimo wszelkich starań... Widok jest porażający, serce się kraja i na pół pęka jak się pomyśli co człowiek może zrobić drugiemu człowiekowi, a wręcz całej ludności... W Auschwitz co prawda nie byłem, ale już widok jaki spotkałem w Stutthofie zmusił mnie nieco do refleksji... |
|
| Autor: | siasiu [ 12 maja 2008, 19:59 ] |
| Tytuł: | |
Polecam niedaleką wycieczkę do Szymbarku, co prawda to tylko inscenizacja syberyjskiego łagru, ale jak się czyta wspomnienia dzieci z łagrów to ......... Nie aby się licytować, ale o Auschwitz mówi cały świat, o tym co się działo w łagrach nieliczni. Taka wybiórcza historia. |
|
| Autor: | Ponury [ 12 maja 2008, 20:13 ] |
| Tytuł: | |
Dokładnie. Syf i tyle. Przydałaby się w Polsce wierna kopia chociaż jednego obozu "Gułagu". Najlepiej jakiegoś chamskiego i morderczego łagru z Workuty, gdzie Polacy i inni ginęli setkami w kopalniach i podczas wyrębu lasu przy -50 stopniach c. A niektórzy młodzi Polacy po mieście chodzą w koszulkach z sierpem i młotem, albo napisem "CCCP". Nieznajomość historii ZSRR bardzo szkodzi... |
|
| Autor: | kendzior [ 12 maja 2008, 20:25 ] |
| Tytuł: | |
Kiedyś oglądałem program w którym pytano mieszkańców Europy i USA o polskie obozy koncentracyjne. Wyszło na to że większość z nich sądzi że w polskich obozach mordowali Polacy a nie Polaków. |
|
| Autor: | Ponury [ 12 maja 2008, 20:31 ] |
| Tytuł: | |
Srać na nich. Najpierw powinniśmy swoją młodzież przede wszystkim edukować Zobaczcie jak w II RP wychowano okolenie tzw. "kolumbów" |
|
| Autor: | Męczyk [ 12 maja 2008, 20:37 ] |
| Tytuł: | |
W ramach programu INDEX (w którym zapewne bierze udział także kilku innych forumowiczów) miałem (i mam) okazję zapoznania się z setkami relacji o zabójstwach, morderstwach etc. Wniosek jest jeden-obozy były siedliskiem zła, ale działało one w tym samym natężeniu na całym terenie okupowanym. |
|
| Autor: | Ponury [ 12 maja 2008, 20:53 ] |
| Tytuł: | |
Że co? W okupowanej Francji także był realizowany program pod nazwą "Generalny Plan Wschodni" ? Nie zgadzam się z Tobą i z tymi, którzy opowiadają takie bzdury. Porównaj proszę Paryż i Warszawę czasu wojny |
|
| Autor: | Męczyk [ 12 maja 2008, 20:58 ] |
| Tytuł: | |
Skrót myślowy-miałem na myśli Polskę pod okupacją niemiecką. |
|
| Autor: | ALLEN [ 13 maja 2008, 08:25 ] |
| Tytuł: | |
witam!!! Na fotce przedstawiającej bramę wjazdową w słowie ARBEIT litera"B" jest do góry nogami, nie wiem czy zwróciliście uwagę, kiedys widziałem jakis program, gdzie były wiezień opowiadał że było to zrobione specjalnie,a żaden niemiec przez cały okres wojny tego nie zauważył pozdro allen |
|
| Autor: | Adrianooo18 [ 13 maja 2008, 08:56 ] |
| Tytuł: | |
Jak ktoś wchodził na link zródła to przeczytał notkę o obozie ,a jak nie to sam ją przestawiam zródło z http://www.rapidteam.net/forum/inne-rs- ... 18652.html pisze: "Drugi główny obóz zespołu był przede wszystkim obozem śmierci – największym nazistowskim obozem zagłady. To w nim zginęła przeważająca liczba ofiar KL Auschwitz – ponad milion osób, tu były specjalnie zaprojektowane i wzniesione zespoły komór gazowych z krematoriami (z numerami od II do V). Komendantami byli tu – w czasie autonomii obozu (listopad 1943-listopad 1944): * SS-Sturmbanführer Friedrich Hartjenstein – od listopada 1943 r. do 8 maja 1944 r. * SS-Hauptsturmführer Josef Kramer – od 8 maja 1944 r. do 25 listopada 1944 r. Obóz został ulokowany na terenie wsi Brzezinka, około 3 km od obozu głównego. Jego budowę rozpoczęto w październiku 1941 r., siłami więźniów i jeńców radzieckich osadzonych w Auschwitz, realizując rozkaz Himmlera z czasu jego pierwszej wizytacji obozu Auschwitz I w marcu tego roku. W dokumentach nazistowskich Auschwitz II nosił aż do wiosny 1944 roku nazwę obozu jenieckiego (Kriegsgefangenenlager) i choć funkcji tej nigdy nie pełnił, to plany zakładały wystawienie w nim 174 baraków murowanych dla pomieszczenia 100.000 jeńców radzieckich. Obóz zajmował obszar prostokąta o powierzchni ok. 140 ha, ogrodzonego z zewnątrz drutem kolczastym pod napięciem; tak samo ogrodzone były wewnętrzne sektory (odcinki), na które podzielono obóz. Na tym terenie powstało około 300 różnych budynków - baraków, latryn, wartowni, komór gazowych itp. – tworzyły one kilka większych części: * obóz kobiecy (sektory BIa i b) – sektor BIa został oddany do użytku jako pierwsza część obozu w czerwcu 1942 r., umieszczono tu ok. 1000 jeńców radzieckich przeniesionych z Auschwitz, potem była to część męska, a ostatecznie kobieca; sektor BIb utworzono w sierpniu 1942 r. * rejestracja i kwarantanna (BIIa) – oddany do użytku w sierpniu 1943 r. * obóz rodzinny (BIIb) dla Żydów z Theresienstadt (Familienlager Theresienstadt) – oddany do użytku we wrześniu 1943 r. * obóz męski (BIIc i d) – odcinek BIId był gotowy w lipcu 1942 r. * obóz cygański (BIIe) – pierwsza część sektora BII powstała w lutym 1943 r., przeznaczona dla rodzin romskich (Zigeunerlager) i zlikwidowana w sierpniu 1944 r. * odcinek szpitalny (BIIf) – oddany do użytku w lipcu 1943 r. * Kanada (BIIg) – odcinek oddany do użytku w grudniu 1943 r. stanowiły baraki obok krematorium IV, służące do gromadzenia zrabowanych ofiarom rzeczy, tu też znajdowała się tzw. nowa sauna, gdzie przyjmowano do obozu nowe transporty * Meksyk (BIII) – obszar rozbudowy obozu poza pierwotny teren utworzony w czerwcu 1944 r. – bez wody, światła, kanalizacji ani żadnego wyposażenia, w czasie przyjmowania transportów z Węgier umieszczano tu Żydówki, których nie zdążono poddać selekcjom * czerwony i biały domek – bunkry nr 1 i 2 (prowizoryczne komory gazowe w zaadaptowanych domach wysiedlonych mieszkańców Brzezinki) * krematoria II, III, IV i V (zespół komór gazowych i pieców do spalania zwłok). Latem 1941 Himmler wskazał Auschwitz jako miejsce "ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej" Endlösung. Wykonywanie tego zbrodniczego planu rozpoczęło się w tym obozie na wiosnę 1942 roku. Masowa akcja uśmiercania gazem rozpoczęła się najpierw w pierwszej komorze gazowej w obozie macierzystym. Potem, ze względu na łatwość odizolowania, akcję zagłady przeniesiono do dwóch prowizorycznych komór gazowych, które umieszczono w przebudowanych wiejskich chałupach (czerwony domek – od marca, i biały domek – od września - nazwy pochodziły od koloru cegieł i tynku). Ciała najpierw grzebano, później palono w specjalnych dołach spaleniskowych. Po drugiej wizytacji obozów przez Himmlera w połowie lipca 1942 roku i ocenieniu wydajności tych prowizorycznych komór jako niewystarczającej, opracowano plan stworzenia urządzeń unicestwienia na skalę dotychczas niespotykaną. Latem 1942 roku niemiecka firma Hoch und Tiefbau AG z Katowic rozpoczęła budowę czterech potężnych zespołów krematoriów (II, III, IV i V). Krematoria II i III miały podziemne rozbieralnie i komory gazowe. Krematoria IV i V były w całości budynkami naziemnymi. Piece krematoryjne wykonała firma J.A. Topf und Soehne z Erfurtu. Obiekty te oddano do użytku między marcem a czerwcem 1943 roku. Ginęli tu ludzie w niewyobrażalnych mękach, w bólu, poniżeniu, spotęgowanych widokiem umierających w udręczeniu bliskich: rodziców, małżonków, rodzeństwa, dzieci. Skazani na zagładę byli dowożeni transportami kolejowymi, w wagonach towarowych, zazwyczaj w straszliwych warunkach. Niektóre transporty przywożone z Europy Zachodniej przyjeżdżały do obozu w normalnych wagonach pasażerskich. Do połowy 1944 roku końcowym przystankiem transportów była tak zwana Judenrampe umiejscowiona wzdłuż głównej linii kolejowej pomiędzy Auschwitz I a II. W 1944 roku tory doprowadzono do obozu, aby przyspieszyć akcję zagłady, spodziewano się bowiem ogromnych transportów z Węgier. Większość transportów była kierowana w całości do komór gazowych, w zależności od potrzeb stosowano tzw. selekcję i wydzielano więźniów do pracy przymusowej (m.in. w Sonderkommando oraz w samym obozie) lub do zbrodniczych eksperymentów medycznych (m.in. na dzieciach bliźniętach i karłowatych), co na jakiś czas pozwalało im zachować życie. Natomiast pozostali - starcy, chorzy oraz dzieci byli uśmiercani gazem bez wyjątku. Selekcji podlegali tylko więźniowie żydowscy. Więźniowie nie-Żydzi byli włączani do stanu liczbowego obozu. Wszyscy – wyselekcjonowani oraz kierowani do komór gazowych – byli pozbawiani rzeczy osobistych, przekazywanych do specjalnego sektora zwanego Kanada. Rzeczy te były tam segregowane i przechodziły na własność III Rzeszy. Potem specjalnymi transportami wywożono je do Niemiec, gdzie były przekazywane armii, rodzinom ofiar bombardowań, pomocy społecznej itp. Wyselekcjonowani więźniowie byli odprowadzani do obozu, gdzie trafiali do ewidencji w budynku sauny. Sauna była według relacji ocalałych miejscem kluczowym w procesie łamania ludzi. Oderwani od rodzin, małżonków, dzieci, poniżani obnażaniem, pełnym strzyżeniem i tatuowaniem, byli w końcu umieszczani w barakach obozowych na kwarantannę. Po jej zakończeniu pracowali przymusowo na miejscu lub byli przenoszeni do podobozów. Sauna była miejscem, w którym nowo przybyły więzień otrzymywał numer obozowy, który od tej pory zastępował jego nazwisko. Auschwitz-Birkenau był jedynym obozem hitlerowskim, który wprowadził tatuowanie numerów obozowych. Skazani na unicestwienie przeżywali ostatnie momenty życia, beznamiętnie i precyzyjnie opisywane później przez Rudolfa Hössa tak: Żydów przeznaczonych na zagładę prowadzono możliwie spokojnie do krematoriów – osobno mężczyzn, osobno kobiety. W rozbieralni więźniowie zatrudnieni w Sonderkommando mówili Żydom w ich języku ojczystym, że przyszli oni tylko do kąpieli i odwszenia (…). Po rozebraniu się Żydzi szli do komory gazowej zaopatrzonej w natryski i rury wodociągowe, co sprawiało całkowite wrażenie łaźni. Najpierw wchodziły kobiety z dziećmi, później mężczyźni. (…). Potem drzwi szybko zaśrubowywano, a czekający już dezynfektorzy natychmiast wrzucali przez otwory w suficie cyklon, który specjalnymi przewodami opadał aż do podłogi. To powodowało natychmiastowe rozchodzenie się gazu. Przez wziernik w drzwiach można było widzieć, jak osoby stojące najbliżej przewodów wrzutowych natychmiast padały martwe. Blisko jedna trzecia ofiar umierała od razu. Inni zaczynali się tłoczyć, krzyczeć i chwytać powietrze. Wkrótce krzyk obracał się w rzężenie, a po paru minutach wszyscy leżeli. Najdłużej po upływie 20 minut nikt się nie poruszał. (…) Krzyczący, starsi, chorzy, słabi i dzieci padali prędzej niż zdrowi i młodzi. Pół godziny po wrzuceniu gazu otwierano drzwi i włączano wentylację. Natychmiast przystępowano do wyciągania zwłok. (…) Następnie zwłoki przewożono specjalnymi windami na poziom krematorium. Tam więźniowie Sonderkommando wyjmowali zwłokom złote zęby, kobietom obcinano włosy, a otwory ciał przeszukiwano w celu znalezienia ukrytych kosztowności. Potem zwłoki spalano w rozpalonych piecach. Należy dodać, że bywały przypadki, gdy krematoria były tak obciążone, że zwłoki palono w otwartych dołach. W czasie akcji węgierskiej dołów używano non-stop. Ostatni raz użyto komory gazowej i krematorium 28 listopada 1944 r., już w trakcie likwidacji obozu." |
|
| Autor: | Schichau [ 13 maja 2008, 15:21 ] |
| Tytuł: | |
Mnie interesuja lata scisle powojenne obozu-czy to prawda ze trzymano tam volksdojczow i wogole niemcow? Gdzies bodaj na jakiejs stronie byl tekst z tak bylo ponoc jeden z polskich a moze roskich straznikow powiedzil do jakiegos niemca: "my to wam zrobimy auszwitz..." Ktos cos wie o tych czasach? pewnie lata 1945-48r. Pytalem o to samo w sztutowie ale nie byli chetni do rozmowy w tym temacie.... Generalni teren fajny: juz wszytko przygotowane...ogrodzone baraki, strozowki...wiec moze to i prawda pozdrawima Schichau |
|
| Autor: | Męczyk [ 13 maja 2008, 15:29 ] |
| Tytuł: | |
Rosjanie z radością wykorzystywali poniemieckie obozy, z tego co wyczytałem również ten w Oświęcimiu. Jak będę miał chwilkę, postaram się znaleźć jakieś źródło. A powód przemilczenia jest prosty-niektórym do dziś trudno przyznać, że ginęli tam nie tylko Polacy, ale i Żydzi, a co dopiero przyznać że na tej ziemi (uświęconej krwią męczenników zamęczonych przez hitlerowskie bestie etc) ginęli też Niemcy, więzieni tam przez Sowietów. Wiadomo, nie ta skala, nie te metody itd, niemniej jednak psułoby to oficjalny obraz obozu. |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa UTC+2godz. |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group https://www.phpbb.com/ |
|