Pomorskie Forum Eksploracyjne

Poszukiwacze skarbów są dla nas niczym... niczym bracia! ;)
Dzisiaj jest 20 sty 2017, 23:03

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 25 lut 2010, 14:09 

Rejestracja: 03 wrz 2009, 10:52
Posty: 299
Lokalizacja: Elbing
Marek jakoś nie doczytałem, jaka to była pora roku?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 25 lut 2010, 16:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lut 2009, 14:09
Posty: 1479
Lokalizacja: Lemborg
Było to w końcu listopada.
Wszystkiego na razie nie odtajniam :) Najpierw byłem trochę przesłuchany w strażnicy, głównie pytali o płot i ostanie kilometry. Niestety moja angielszczyzna była szczątkowa. Mściło się nieuctwo. Zapytali czy widziałem wystrzeliwane rakiety. Jakiego koloru? White odrzekłem co wywołało radosne uśmiechy. Te rakiety to miały być dla mnie, takie gwiazdy wolności wskazujące właściwy kierunek.
Następnego dnia odstawili mnie do pobliskiego Azylantenhajmu, czyli kwater dla osób ubiegających się o azyl. Ten nawet był lepszy bo był to były hotelik przejęty przez państwo po śmierci właściciela, z nowoczesnym wyposażeniem (Jak się odkręca wodę gdy zamiast kranu jest jakaś wajcha/mieszacz? ;)
Po trzech dniach pojechałem na przesłuchanie, był facet z Monachium świetnie mówiący po polsku, mimo że jak twierdził nie miał z Polską żadnego powinowactwa. Potem przyjechali Amerykanie, no i to było dokładnie jak w filmie, gość żujący gumę z ciemnoskórą kobietą i gdy jechaliśmy do Norymbergi wielkim Volvo śpiewali sobie na przemian jakieś pioseneczki. Po drodze zatrzymaliśmy się w markecie gdzie miałem pewnie doznać olśnienia zachodnim przepychem ale jakoś nic takiego u mnie nie nastąpiło. Kupili mi jakieś buty bo moje trampki prawie rozlatywały się. Musieli mnie uważać za niezłego buraka i w dodatku niemowę :lol: Oj dzieci jak chcecie przygodowo żyć to a) uczcie się języków :) a1) angielskiego. Jeszcze w Norymberdze robili sobie żarty próbując mnie rozruszać ale ich wyluzowany styl do mnie jakoś nie trafiał. Odstawili mnie na 3 dni do Niemców gdzie byłem trochę dokładniej przepytywany przez innego polskojęzycznego pana. Zapytał mnie co chcę dalej robić? Odparłem że chyba emigrować do USA. Stanowczo odradził, roztoczył mi wizję że będę tkwił w tym Azylantenhajmie 2-3 lata bez prawa pracy i podróżowania, ze śmiesznym kieszonkowym miesięcznym, a gdy zdecyduję się zostać w Niemczech to w 6 miesięcy będę miał niemiecki paszport. Ta wiadomość bardzo mi ułatwiła decyzję ;) Zresztą później się przekonałem że nie bujał, bo odwiedziłem Polaków w innym azylantenhajmie którzy czekali na wizę do USA, niektórzy już kilka lat. A ja rzeczywiście dostałem ten paszport po 6 miesiącach.
Gdy wróciłem z Norymbergi, po 2 tygodniach dołączył do mnie drugi Polak z którym zamieszkałem w pokoju. Jemu się udało za 3-cim razem i w dodatku uciekł z wojska...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 26 lut 2010, 23:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lut 2010, 16:52
Posty: 28
Lokalizacja: Słupsk
naprawdę ciekawa opowieść.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 27 lut 2010, 14:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2006, 12:10
Posty: 161
Lokalizacja: Głogów (Glogau) Strzelce Krajeńskie (Friedeberg in der Neumark)
Czyta się z rosnącym napięciem. Gdyby tak jeszcze o mapki wzbogacić i o zdjęcia, nawet współczesne ... Taka lektura dzisiejszej młodzieży uzmysławia, czym była komuna.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 27 lut 2010, 15:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 maja 2009, 14:23
Posty: 214
Lokalizacja: Łęczyca
A pamiętacie tę serie programów na TVN - Wielkie ucieczki :D ?
Może w reedycji Marek się załapie :p


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 27 lut 2010, 16:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lut 2009, 14:09
Posty: 1479
Lokalizacja: Lemborg
Ten kolega z którym wtedy mieszkałem w pokoju, miałby też co opowiadać. Raz że trzykrotnie próbował wiać i dwa razy zaliczył złapanie przez Czechów. Po otrzymaniu paszportu pozostał w tamtej okolicy a po zakończeniu zimnej wojny wkrótce zamieszkał po czeskiej stronie granicy i dojeżdżał sobie rowerkiem lub motorem do pracy w Niemczech.

EDIT: coś tutaj wcześniej napisałem ale to było inaczej, w Polsce do niego strzelali czy jakoś tak. Spróbuję go skontaktować.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 27 lut 2010, 19:01 
emerytowany admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 sie 2004, 17:53
Posty: 3940
Lokalizacja: Gdynia
podczepiam się pod ideę Der Spirdingsee.
Marek, rozważ możliwość dorobienia prostej mapki do Twojego tekstu - choćby w formie prostej konturówki Europy Środkowej. Będzie ona wyśmienitym uzupełnieniem Twojej historii.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 27 lut 2010, 20:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lut 2009, 14:09
Posty: 1479
Lokalizacja: Lemborg
Zgrubnie to tak wyglądało.
Załącznik:
1986-1.jpg
1986-1.jpg [ 106.65 KiB | Przeglądany 2403 razy ]



Ilustracja: Praga ul. Technologicka http://maps.google.pl/?ie=UTF8&ll=50.02 ... 7,,0,-6.11


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 27 lut 2010, 23:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 kwie 2008, 21:59
Posty: 636
Lokalizacja: Hel/Gdynia
Piękna trasa :) Nie masz ochoty powtórzyć tego :) ??


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 28 lut 2010, 18:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lut 2009, 14:09
Posty: 1479
Lokalizacja: Lemborg
Pewnie że mam :) a jaka okazja do odchudzenia się. Spożywać należy dokładnie to co wtedy :twisted: Jednak najchętniej odcinki piesze bym zastąpił rowerowymi...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 28 lut 2010, 22:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lut 2010, 16:52
Posty: 28
Lokalizacja: Słupsk
to zróbmy wypad tą linią...
najwyżej "przez granicę" przeniesiemy rowery....:P
możemy się też ubrać "po historycznemu" żeby był "klimat"

wystartujemy z Koszalina pociągiem a potem resztę rowerami....

może z czasem byśmy co roku powtarzali ten przejazd i byłby to swego rodzaju rajd, impreza
wizytówka Pomorskiego Forum Eksploaracyjnego...

można by na wyprawę porobic koszulki a na kompie opracować Twoją "nowelę"
wraz z rysunkami i mapą jak w książkach większego formatu.
Jako suplement można by dodać opis i sylwetki ówczesnych żołnierzy
wraz z ich opisem uzbrojenia i wyposażenia.
Twoja opowieść byłaby swego rodzaju ikoną naszego forum.
Byłaby do ściągnięcia w formie PDF-u.
Dzisiejsza młodzież czytajac to dowiedziała by się cośniecoś jak to było w dawnych czasach.
A dla mnie, z punktu widzenia historyka, byłby to świetny dokument o czasach PRL-u,
napisany wiartkim i nie nudzącym językiem.

Co Ty na to?
Wszystko jest w zasięgu naszych możliwości.
Oceń sam.

pozdrawiam serdecznie.
Zielony.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 28 lut 2010, 22:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 kwie 2008, 21:59
Posty: 636
Lokalizacja: Hel/Gdynia
ZIELONY !! JESTEM JAK NAJBARDZIEJ ZA !! Podoba mi się ten pomysł, korona czeska nie jest droga sama wyprawa też by dużo nie kosztowała. Jak by się coś bardziej rozwinęło to na PW prosił bym o szczegóły :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 01 mar 2010, 09:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lut 2009, 14:09
Posty: 1479
Lokalizacja: Lemborg
o jejku :oops:
na razie trzeba z tym poczekać co najmniej do późnej wiosny bo w górach śnieg leży długo. Ale fakt że Czechy warto zwiedzić, te widoki utkwiły mi w pamięci...
Co do przejazdu przez granicę na rowerze, teraz nie ma z tym najmniejszego problemu. W ostatnich latach robiłem wiele wycieczek rowerowych które szły przez granicę i z powrotem.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 01 mar 2010, 09:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 kwie 2008, 21:59
Posty: 636
Lokalizacja: Hel/Gdynia
Oczywiście, że późna wiosna albo nawet wczesne lato teraz to odpada :) Czechy są ładne byłem w tym roku w październiku - cudownie :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 01 mar 2010, 11:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 maja 2008, 20:45
Posty: 123
Lokalizacja: kociewie
Niezły materiał na film :cry:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 01 mar 2010, 11:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lut 2010, 16:52
Posty: 28
Lokalizacja: Słupsk
Film też mógłby być fajny...
np narrator filmowany kolrową kamerą opowiada i tak dalej
a wstawki "dokumentalne" czarnobiałe.
Np jak nasz kolega przedziera się przez granicę a z drugiej strony
"latają" "Pepiki" z samopalami.
Byłby to dokument i jednocześnie film przygodowy....


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 01 mar 2010, 17:50 

Rejestracja: 12 lut 2010, 09:21
Posty: 52
Lokalizacja: Gdynia
Parę dni mnie nie było(szpital)ale teraz nadgoniłem materiał.

Do Marka!
Człowieku , gdzieś Ty się uchował z takimi wspomnieniami ?!
Jestem pod wrażeniem.Również podpisuję się pod petycją dotyczącą powrotu pod "żelazną kurtynę"
Gratuluję talentu pisarskiego.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 19 gru 2016, 01:11 

Rejestracja: 19 gru 2016, 00:06
Posty: 1
Widac gosciu ma bujna fantazje. A wszyscy lykaja z to nawijakiem. Troche wiem na ten temat bo wprawie 30 lat mieszkam w Slowacko-Austriackiej strefie granicznej. Oprocz tego pracowalem z ludzmi ktorzy wczesniej sluzyli w Czechoslowackiej Strazy granicznej. I raczej jest niemozliwe aby czlowiek z marszu bez wiekszego przygotowania mogl pokonac w takim stylu granice. Musialby byc w bardzo dobrej kondycji i bardzo dobrze znac topografie terenu aby miec szczescie dostac sie do RFNu.
Czesi mieli dodatkowe pulapki w formie falszywych posterunkow z niemieckimi wartowniami gdzie witali z otwartymi rekami uciekinierow ktorzy mysleli ze sa juz w Niemczech. W kazdym miejscu byly przynajmniej dwa ploty sygnalizacyjne w odleglosci conajmniej 1 az 3 km od granicy. Po alarmie na pierwszej sygnalce startowaly wycwiczone psy jeszcze zanim wyruszyl zmotoryzowany dodatkowy patrol. Psy byly zamkniete w conajmniej dwoch budach z elektomagnetycznym zamkiem ktory otwieral drzwi wraz sygnalem dzwonka podobnego jakie kiedys byly w szkole. W zaleznosci od naruszenia granicy w lewo albo w prawo od straznicy psy startowaly z jednej albo drugiej budy. Psy byly tak wycwiczone ze powalily delikwenta na ziemie i nie puscily zanim dotarl patrol. Wieze wartownicze byly rozmieszczone co kilkaset metrow. Oprocz tego za sygnalkami byly rozciagniete druty ktore uruchamialy swietlice. Dla przykladu w Bratyslawie byl taki odcinek granicy gdzie byla najmniejsza odlegosc 50 metrow pierwszego plotu do granicy z Austia i przez 10 lat nikomu nie udalo sie przekroczyc granicy. Jedynie zwial dowodca zmiany warty ktory byl na sluzbie. Ucieczki w takim stylu byly mozliwe jedynie w wczesniejszych latach podejrzewam ze przed rokiem 1970. Dodatkowo w strefie granicznej poruszalo sie wielu tajniakow. Do strefy granicznej trzeba bylo miec specjalne przepustki. Znajac mentalnosc Czechow nie sadze aby ktos pomogl albo nie zglosil ze ktos nieznajomy porusza sie przed i w strefie granicznej a jeszcze na dodatek gdyby to mial byc Polak. Po kilku odwaznych i kompromitujacych ucieczkach na lotni, albo po zerowym przewodzie linii wysokiego napiecia zdecydowanie zaostrzono ochrone i porusznie sie w terenie przygranicznym. Jako dowod jak ciezko bylo pokonac granice sa tablice pamiatkowe osob ktore byly zastrzelone przy przekraczaniu granicy. Najwiecej osob uciekalo oficjalnie wyjezdzajac za granice najczesciej na urlop do bylej Jugoslawi ktora miala swobodniejsze rygory przy kontaktach z zachodem.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group